Każde miasto ma moment, w którym mówi „dość”. Dla Żor przyszedł on po wielkim pożarze 1807 roku — i właśnie o tej przemianie opowiada ten punkt.
Od drewna do cegły
Przez stulecia Żory były miastem z drewna — pięknym, ale płonącym raz za razem. Po katastrofie 1807 roku podjęto decyzję, która zmieniła miasto na zawsze: odbudowywać już wyłącznie murowane. Cegła i kamień zastąpiły drewno, a ciasne, łatwopalne pierzeje ustąpiły bezpieczniejszej zabudowie. To był kres epoki pożarów, które potrafiły zniszczyć całe miasto w jedną noc.
Muzeum jako strażnik przemiany
Muzeum Miejskie, powołane 28 grudnia 2000 roku, przechowuje ślady obu tych światów — dawnych, drewnianych Żor i miasta, które podniosło się z popiołu już w cegle. To tutaj historia pożarów przestaje być legendą, a staje się konkretem: dokumentem, przedmiotem, świadectwem.
Idąc dalej szlakiem, przyglądaj się budynkom wokół. Mur, na który dziś nikt nie zwraca uwagi, był kiedyś świadomą decyzją: nigdy więcej całego miasta w płomieniach.