Adres tego miejsca sam opowiada historię: Dolne Przedmieście. Przedmieścia — ciasne, drewniane, tłoczące się tuż za murami — przez wieki płonęły najczęściej i najszybciej.
Tam, gdzie ogień miał najłatwiej
Gdy wybuchał wielki pożar, to właśnie gęsto zabudowane przedmieścia znikały pierwsze. Domy kryte gontem i strzechą, stodoły pełne siana, drewniane warsztaty — wszystko to była gotowa podpałka. Mieszkańcy tych ulic znali zapach dymu lepiej niż ktokolwiek w mieście.
Święto Ogniowe: tradycja starsza niż 320 lat
Z pamięci o pożarach — zwłaszcza tym z 1702 roku — narodziło się Święto Ogniowe. Co roku 11 maja mieszkańcy wychodzili wieczorem z pochodniami w procesji, prosząc o ochronę przed ogniem. Do 1939 roku był to w Żorach dzień wolny od pracy i szkoły; po wojnie procesję wznowiono w 1946 roku i trwa ona do dziś — nieprzerwanie od ponad trzech stuleci.
Dziś z dawnego „łatwopalnego” przedmieścia promieniuje kultura: koncerty, spektakle, spotkania. Ten sam ogień, który kiedyś trawił miasto, jest tu dziś iskrą, nie zagrożeniem.